Cytaty z forów (Murator, Elektroda, BudujemyDom). Każdy z tych błędów widziałem co najmniej 5× w ciągu ostatniego roku w domach w okolicach Leszna, Rydzyny, Święciechowy.
1. Planowanie "na ostatnią chwilę"
"Połowa gniazd nieużywana, drugiej połowy brakuje, bo są nie tam, gdzie trzeba" (Murator).
Konsekwencja: 3 800 zł za "dorobiony" punkt vs 198 zł zaplanowanego.
2. Zbyt cienkie przewody
"Wybierają cieńsze przewody, bo tańsze. Nadmiernie się nagrzewają" (Elektroda).
Standard 2026: ogólne 2,5 mm², indukcja 6 mm², bojler 4 mm². Bez kompromisów.
3. Zbyt mała rozdzielnica
"Kupiłem rozdzielnicę 12-mod. Po roku okazało się, że potrzebuję 24 — bo dom 150 m² i indukcja, i pompa".
Reguła: liczba obwodów × 1,5 = pojemność rozdzielnicy z zapasem.
4. Brak obwodów dedykowanych dla AGD
Pralka + zmywarka + indukcja na jednym RCD = wybijający przy starcie pralki.
Każde AGD > 2 kW = osobny obwód z własnym MCB.
5. Tania siła robocza z OLX
Najczęstszy komentarz pod reklamacjami na forach branżowych: „pseudoelektrycy zostawili instalację niezgodnie z normą — trzeba było robić od nowa".
Naprawa po taniej ekipie kosztuje zwykle więcej niż pierwotne zlecenie u sprawdzonego elektryka.
6. Brak protokołu SEP po odbiorze
Bez protokołu = brak dokumentu do banku, ubezpieczyciela, nadzoru.
Ja zawsze wystawiam: protokół zgodny z PN-HD 60364-6:2016-07 + foto-dokumentacja tras.
7. Złe planowanie obwodów oświetlenia
Cały salon na jednym włączniku — albo wszystko świeci, albo nic.
Standard: minimum 2 obwody oświetlenia w salonie (żyrandol + scena), schodowy w korytarzu.
+1. Pominięcie norm WT 2026
Nowe budowy (od 04.2026) muszą mieć automatykę wentylacji i CWU + miejsce na sterowniki.
Ignorowanie = problem przy odbiorze. Wiem co aktualne dla Twojego pozwolenia.